Uniwersytet zawsze był nie tylko instytucją społeczną, lecz ciągle stawał się formą organizacji, która dotyczy wiedzy, wcieleniem zespołu idei, formą wspólnotowości. Uniwersytet wciela szczególny sposób istnienia, system wartości, metodę rozumienia rzeczywistości. Uniwersytet – to nie tylko system wykształcenia, ale również tryb życia i dialogu. W ramach uniwersytetu istnieją własne tradycje, normy zachowania i komunikacji międzyludzkiej.

Koncepcja istnienia uczelni uformowała się już w czasach antycznych. Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów podobnego antycznego szkolenia była akademia Platona. W ścianach tej uczelni uczniowie nie tylko odbywali szkolenie, ale i zamieszkiwali, co było praktycznym wcieleniem idei Platona o tym, że filozofowie powinni  mieć wspólny tryb życia, związany z intelektualną i duchową wspólnotowością. Członkowie akademii dzielili się na starszych i młodszych. Starsi uczestnicy akademii byli wykładowcami, a młodsi – uczniami. Akademia platońska była grupą wolnych, równoprawnych ludzi, połączonych wspólną działalnością. Także funkcjonowanie uczelni podtrzymywała się, skomplikowanym programem procesu edukacji, co stawało gwarancją stałości istnienia uniwersytetu [5]. Można przypuścić, że od tego czasu zaczął się kształtować wizerunek uniwersytetu jako miejsca z ustalonymi tradycjami, hierarchią, ponieważ uniwersytet współczesny chroni tradycje założone od czasów starożytności.

Musimy jednak podkreślić, że uniwersytet nie może istnieć w oderwaniu od rozwoju społeczeństwa, gdyż jest on częścią kultury i odzwierciedla główne procesy, które są charakterystyczne dla aktualnej sytuacji kulturowej. W kulturze europejskiej, gdzie postęp kulturowy zależał od postępu filozofii, techniki i nauki w ogóle, znaczenie uniwersytetu jako fenomen kulturowy jest szczególnie widoczne. Uniwersytety stawały tu konserwatorami i ochroniarzami (w pozytywnym znaczeniu słowa) wiedzy, popularyzatorem nauki. W Średniowieczu uniwersytet „[...]należał do iście starej epoki pisarskiej – epoce pisanych książek, które, mówiąc obrazowo, zaczytywały się profesorami z katedr, a słuchacze konspektowali, żeby później przeczytać nowemu pokoleniu studentów” [3]. Uniwersytet założył koncepcje nauki humanistycznej, które opierają się na dobrej znajomości tekstu. Działalność, która prowadziła się w ścianach uniwersytetów ożywiała i posuwała humanistyczny paradygmat, tworząc i rozwijając tradycję wykształcenia, intelektualnego rozwoju, metodologię badań od czasów starożytnych, czasów Średniowiecza do Nowego czasu. Jak pisze Karl Jaspers w swojej pracy „Idea uniwersytetu”, zadanie uniwersytetu polega na poszukiwaniu prawdy naukowej w spółce badaczów i studentów. Według Karla Jaspersa, uniwersytet ma na celu stać „miejscem, gdzie powinna być  otwarta świadomość epoki”, w uniwersytetach realizuje się prawo człowieka na byt ludzki, które związane jest bezpośrednio z możliwością poszukiwania prawdy [2]. Uniwersytet znajduje się w bezustannej działalności dotyczącej określenia problemów i zadań, które dotyczą rozwoju społeczeństwa i kultury.

Możemy jednak dostrzegać pewien paradoks, który polega na tym, że sztywność, która na pierwszy pogląd jest charakterystyczna uniwersytetom, staje się motorem dla nowych horyzontów naukowych, nowej metodologii postępowania badań, wymyślenie nowych narzędzi dla prowadzenia pracy. Innymi słowy, uniwersytet jako swoisty archiwizator wiedzy i tradycji naukowych zapewnia swoim pracownikom twórczą podstawę dla dalszego rozwoju akumulując w swoich ścianach biblioteki, zbiory naukowe, gwarantując miejsce dla pracy. W ten sposób uniwersytet prowokuje próbę prowadzenia odkryć i eksperymentów, które będą realizowane zgodnie ze ścisłymi regułami naukowej wspólnoty. Nauka nie może istnieć sama, jak, na przykład, sztuka, aczkolwiek potrzebuje ona określonych ram, pewnych miejsc i reguł. Właśnie takie warunki zapewniają uniwersytety: chroniąc i regulując proces naukowy uczelnia tym samym rozwija naukę. Uniwersytet, co też jest bardzo ważne, zakłada jako podstawę działalności próby zadowolić potrzeby społeczności.

Pragnąć zapewnić bezpieczeństwo własnego istnienia, uczelnie starają się nadążyć za biegiem czasu, aktualnymi procesami społecznymi, zrozumieć kierunek posuwania się państwowego rozwoju dla stworzenia optymalnej modeli współpracy i współistnienia ze społeczeństwem. Uniwersytet poszukuje możliwości nie być oderwanym od wspólnotowości państwowej, dlatego uniwersytet nie może koncentrować się wyłącznie na teoretycznych, moralnych oraz duchowych problemach. Uniwersytet powinien prowadzić najbardziej ścisłą pracę dotyczącą badania problemów praktycznych (praktycznych i korzystnych ze względu większości społecznej) a jednocześnie zajmować się teoretyzowaniem tej pracy, ochroną własnych tradycji, wykształceniem studentów. Przy czym, wyodrębnić jakiś główny element w tym systemie nie jest możliwe, ponieważ różne elementy powiązane między sobą, w procesie edukacji ważne miejsce zajmuje proces wykształcenia i wychowania, a także proces pracy naukowej i zachęcania do prowadzenia badań. A więc, rozwój uniwersytetu zależy od rozwoju osobistego studentów i profesorów.

Uniwersytet zawsze był zorientowany na człowieka, jego światopogląd i wartości. Wokół jego „życia” zawsze krąży się praca naukowców, oni nie tylko starają się wpłynąć na system ludzkich wartości, sformować osobistą filozofię, ale przez to zrozumieć samego człowieka, wszelkie zmiany, które odbywają się w wizerunku współczesnej ludzkości. Nauka próbuje uchwycić nawet najmniejsze zmiany w układzie duchowym człowieka, żeby stworzyć własną refleksję wobec człowieka, jego zachowania i układu bytowego. Bądź – jakie przemiany z postaci odnotowują się wspólnotą naukową, żeby na postawie tych danych uregulować nastawienie w stosunku do człowieka i prowadzić pracę edukacyjną.

Jednym z najbardziej ważnych odkryć technicznych, które miało wpływ na życie człowieka  było odkrywanie wirtualności jako takiej. Wirtualność zawsze była nieodłączną częścią kultury. Slavoj Žižek pisze: „Od czasów przedhistorycznych na ścianach jaskini Lasko do wirtualnej rzeczywistości spotykamy się z tą samą tajemnicą: w jaki sposób jest możliwe, abyśmy mogli zatrzymywać rzeczywistość oraz pogrążać się w przestrzeń wirtualną fantazmatycznego ekranu?” [8]. Z powstaniem komputera i Internetu otrzymaliśmy możliwość wyrażenia tego, co było niewyrażalne. Komputer pomógł określić wirtualność wewnątrz nas [4]. Technologie komputerowe podarowały unikalne instrumenty dla wyrażenia własnych poglądów, dla charakteryzowania własnego bytu, własnej tożsamości. Wirtualność jako paradygmat osmyślenia rzeczywistości daje możliwość produkowania „wizerunku” samego siebie, własnego światopoglądu, stworzenia „kopii” własnej świadomości.

Komputer, możliwość połączenia z Siecią jest łatwe i dostępne dla większości ludzi: wejście do Internetu nie wymaga żadnego wysiłku i potrzebuje minimum strat finansowych. Internet staje się coraz bardziej dostępny i zrozumiały, nie potrzebujący dodatkowej wiedzy. Ponad to, każdy otrzymuje możliwość tworzenia nowego tekstu, dźwięku i obrazu i translować ich dla licznego audytorium [1]. W porównaniu do czasów ubiegłych, instrumenty informacyjne stały nieograniczone w funkcjach i co najważniejsze, dostępne dla wszystkich. Każdy wchodzi w ramy przestrzeni informacyjnej i za pomocą tych dostępnych instrumentów staje twórcą nowego kontentu, nowej informacji i nowej wiedzy. Człowiek epoki informacyjnej – nieskończony twórca, on retransluje samego siebie, stwarza swoją egzystencję w Sieci, żeby być obecnym w społeczeństwie. Możemy przywołać w tym miejscu określenie współczesnego człowieka jako homo erretius – człowiek sieciowy (E. Bendyk). 

Sam człowiek często nie interesuje innych. Dlatego zaczyna on tworzyć, żeby wyprodukować własny wizerunek, który będzie atrakcyjny dla większości. Uczestnik świata wirtualnego tworzy ciągle i często nawet nie troszcząc się o znaczenie tej twórczości. Twórczość cyfrowa wydaje się jako niezależna od talentu, wartości moralnych i duchowych, wyprodukowanie nowego artefaktu kulturowego staje się próbą zostawić własny ślad egzystencyjny, każdy stara się przez produkowanie obrazów, tekstu, memów,  być pewnym w swoim istnieniu. Przez to, ocean informacyjny nieustannie wypełnia się nowymi potężnymi strumieniami. Rezultatem tego jest przecenianie nowej wiedzy. Informacja, która była wartością w czasach książek pisanych, staje niczym w epoce globalnych technologii, ponieważ dla zdobycia nowego produktu informacyjnego dość nacisnąć przycisk, żeby otrzymać wszystko. Nadmiar informacji – nie jedyna osobliwość czasów informacyjnych. Zmienia się również sposób postrzegania informacji.

Internet jako główne oraz najbardziej wyraziste wcielenie wirtualności obejmuje wszystkie inne media: tekst, wideo, obrazki. Informacja nie istnieje tylko w jednej formie, nie ma tylko samego tekstu, on zawsze istnieje w połączeniu z innymi mediami. Informacja istnieje zawsze w postaci globalnej. Można mówić nawet o swoistej „ekspansji semiotycznej” [6], kiedy jest zawsze nadmiar informacji, czyli informacji istnieje teraz więcej, niż ją można zrozumieć, obmyślić i przyswoić. Dlatego zmienia się obserwowanie rzeczywistości. Internet przymusza „serfować” w „oceanie” wiedzy, przyczynia się do przeskakiwania od jednego znaczenia do drugiego, nie zatrzymując się na jakimś pewnym znaczeniu. Człowiek współczesny nie może  uporać się z tym, co mu proponuje epoka informacyjna, ponieważ, z jednej strony, istnieje nadmiar symboli, znaczeń i wiedzy – wszystkiego, co sprawia wpływ na każdego, a z drugiej strony – człowiek współczesny mitologizuję się stwarzając dla siebie nowe awatary, wymyślając nowe maski i role. Internet, cyberprzestrzeń pozwalają stworzyć nowe światy, nowe rzeczywistości, nowe scenariusze rozwoju życia. Przestrzeń wirtualna jest plastyczna i wieloznaczna. Dlatego łatwo może nadawać się do wykorzystania w procesie nauczania.

Uniwersytety oczekują transformacji i zbliżenia do cyberedukacji. Pierwsze kroki w tym kierunku już zrobione. W Tokio, otworzył się pierwszy Cyber Uniwersytet (Cyber University, http://www.cyber-u.ac.jp/). Szkoła prowadzi szkolenia w dwóch obszarach: w trybie wideo w czasie rzeczywistym, a nawet oferuje materiały edukacyjne do pobrania na telefony komórkowe. Absolwenci otrzymują tytuł licencjata [7]. Drugim podobnym uniwersytetem jest „Akademia Ziemi” (Academic Earth, http://www.academicearth.org/), gdzie można przesłuchać różne lektury za darmo. Na przykładzie tych dwóch uczelni możemy prześledzić główne tendencje powstania i rozwoju cyber uniwersytetu.

Po pierwsze, uczelnie będą starać się nadawać usługi uwzględniając „szybkość” współczesnego życia, potrzebę zaczynać stworzenia kariery jak najbardziej wcześniej. Będzie to prowokować stworzenie najbardziej komfortowej dla studentów formy wykształcenia. Chodzi tu nie tyle o formie zaocznej, ile o maksymalnie dystansowaną edukację, w której w ramach prowadzenia wykładów będzie odbywało się za pomocą narzędzi komputerowych, a nie w ramach bezpośredniego dialogu między studentami a profesorami. Można przypuszczać, że od tego zacznie  się niwelować autorytet wykładowcy jako jednego nosiciela wiedzy. Różnica między wykładowcą a słuchaczami nie będzie widoczna, co będzie prowadziło do skupienia na istocie wiedzy, znaczeniu faktów i danych powiedzianych podczas wykładów.

Po drugie, cyberedukacja czyni proces kształcenia bardziej egalitarną: za pomocą wideo wykładów człowiek łatwo może nie tylko poprawić własną erudycję, ale ewentualnie opanować nowy zawód. Krótko mówiąc cyber kształcenie udostępnia naukową wiedzę dla szerszego grona odbiorców: ponieważ w Internecie powstanie wielka ilość alternatywnych uczelni, w których kształcenie może być darmowym, co może zmniejszyć ilość niewykształconych ludzi.

Ale oprócz zalet istnieje i szereg zagrożeń: jak już było powiedziane, wiedza może stracić własne znaczenie i może być traktowana jako rozrywka. „Serfowanie” jako właściwość cyberprzestrzeni może prowadzić do fragmentarności wiedzy, pewnego sztucznego przyjęcia proponowanego materiału. A najważniejsze jest to, że wspólnotowość uczelni, filozofia kształcenia będzie stracona, ponieważ w przestrzeni cyber uniwersytetu mogą istnieć tylko indywidualne jednostki. Ograniczona wspólnotowość działania ograniczy ruch nowych idei między różnymi pokoleniami naukowców, co może zahamować praktyczne badanie i może sprowadzić uczelnie tylko do wykształcenia, a nie do prowadzenia działalności naukowej.

Bibliografia:
1.    Bard A., Söderqvist E., Netokracja : nowa elita władzy i życie po kapitalizmie, tł. Piotr Cypryański, Warszawa, Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne, 2006, 259 s.
2.    Jaspers K., Ideja univesiteta, Perevod: O. Shparagi, „Topos”, Nr3, 2000, Zródło: http://topos.ehu.lt/journal/архив-номеров/топос-№-3-2000/ (10.01.10).
3.    Pirogov K., Sultanov K., Universitet i molodezh v grazhdanskom obščestve: istoriosofskij vzgljad, „Obščestvo. Sreda. Ravitie (Terra Humana)”, Nr 1, 2012, S. 104-107.
4.    Potjatynnyk B., Media: kluchi do rozuminnja, Lviv, PAIS , 2004, 312 s.
5.    Romanenko I., Platonovskaja obrazovatelnaja paradigma i Akademija, “Izvestija RGPU im. A. I. Gercena ”, Nr 2, 2002, S. 45-58.
6.    Shevchuk D., Sytuacija „semiotychnoji ekspansiji jak kontekst suchasnyh mas-media”, „Naukvovi zapysky NaUOA. Serija: Kultura i socialni komunikaciji, Ostroh, , 2009, Vyp. 1, S. 209-215.
7.    U Japoniji vidkyvsja pershyj u sviti Kiber-universytet, - Żródło: http://www.osvita.org.ua/news/32740.html  (10.01.10).
8.    Zizek S., Nevynosimaja legkost bytija. Żródło: http://lacan.narod.ru/ind_lak/ziz12.htm

Про автора: Шевчук Олександр - аспірант Інституту культурознавства Університету Марії Кюрі-Склодовської (Люблін, Польща)

 

{jcomments on}